Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowa zelandia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nowa zelandia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 stycznia 2013

Antypody rzeczywiście stoją na głowie

Na stronie nowozelandzkiej organizacji ACT podano informację o mężczyźnie, który został zwolniony z pracy, gdy wyszło na jaw, że fałszywie podawał się za inżyniera z wieloletnim doświadczeniem, a jego referencje i dokumenty stwierdzające kwalifikacje były podrobione. Oszustowi przyznano 10 tys. NZD odszkodowania. Czyli ukarano pracodawcę za to, że został oszukany.

Wyobraźmy sobie, że kupuję komputer na Allegro, płacę, a sprzedawca wysyła mi pudło po komputerze z cegłami w środku. Co to znaczy? Oczywiście znaczy to, że sprzedawca jest złodziejem i oszustem. W normalnej sytuacji należałoby hultaja złapać, wezwać do zwrotu nieuczciwie pozyskanych pieniędzy i jeszcze przysolić karę.

A obie sytuacje są przecież bardzo podobne. Wszak usługa doświadczonego inżyniera to takie samo dobro jak komputer. I jeśli płacę za inżyniera, a dostaję usługę jakiegoś jegomościa, który inżynierem nie jest, to znaczy, że to on nie dotrzymał warunków umowy, a ja jestem poszkodowany.

W normalnej sytuacji sąd nakazałby temu oszustowi oddanie wszystkich pieniędzy, jakie zarobił na bezprawnie zajmowanym stanowisku z nawiązką za narażanie dobrego imienia firmy i jeszcze poszedł siedzieć za oszustwo i wyłudzenie. Przecież to jest normalny złodziej, który sprzedał bezwartościowego pustaka w "pudełku po inżynierze".

Tak się nie stało. Wprost przeciwnie: nowozelandzkie prawo pracy faworyzuje oszustów. I naturalną konsekwencją tego będzie, że zaraz inni pójdą w ślady tego drania. No tak! Skoro zamiast pracować przy frytkownicy w barze szybkiej obsługi mogę sfałszować parę dokumentów, dzięki czemu nie tylko będę zarabiał pensję inżyniera, ale w dodatku gdy moje oszustwo zostanie wykryte, to pracodawca-frajer jeszcze zapłaci mi odszkodowanie to nad czym tu się jeszcze zastanawiać? Przecież to czysty zysk bez żadnego ryzyka.

Inną konsekwencją może być też to, że przedsiębiorcy przeniosą produkcję do Chin, a nowozelandcy inżynierowie będą szlifować bruki.

_________
Przypominam o konkursie. Proszę o wysłanie SMSa o treści K00089 (kółka w środku to zera, a nie literki) na numer 7122. Koszt to 123 grosze - przypominam, że dochód z SMSów, a także wygrane przeze mnie nagrody będą przekazane na cele charytatywne.

Jest nieźle, nawet byłem przez jakiś czas w pierwszej dziesiątce, teraz jestem trzynasty. Niestety trudno jest oszacować, czy to mocna pozycja, czy nie, bo Onet aktualizuje dane tylko dwa razy na dobę i nie podaje wyników, tylko pewne przedziały, więc do pierwszej dziesiątki może mi brakować kilku głosów, a może też kilkudziesięciu. Niestety między innymi  te skąpe informacje w zeszłym roku przyczyniły się do tego, że w ostatniej chwili wypadłem z pierwszej dziesiątki. W tym roku chciałbym mieć "górkę". I tak się nie zmarnuje. Więc jeśli ktoś czuje, że mógłby zapłacić pół grosika za każdy mój artykuł, to zachęcam - jeśli nie dla idei, to dla dzieci.