Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tiry. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 lutego 2013

Senatory na tory!

Na portalu GW przeczytałem nagłówek Senator PO: Wprowadźmy zakaz wyprzedzania tirów przez tiry. W pierwszej chwili pomyślałem, że pomysł dotyczy dróg z jednym pasem w każdym kierunku, bo o takich pomysłach już wcześniej słyszałem. Tymczasem senator Dowhan z PO chce wprowadzić taki zakaz na autostradach, na których są po dwa pasy w każdym kierunku i gdzie manewr taki nie stwarza najmniejszego problemu jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Dlaczego?

Denerwuje go widok ciężarówki wyprzedzającej innego tira.

Mnie denerwują głupie pomysły. Nie miałbym nic przeciwko temu, by ktoś zechciał zakazać wprowadzania ich w życie.

Niestety wiele ludzi nie widzi nic poza czubkiem własnego nosa. Pan Dowhan jest klasycznym tego przykładem. Denerwuje go to, że od czasu do czasu musi pół minuty zaczekać, żeby przepuścić wyprzedzającą ciężarówkę. Nie potrafi sobie jednak wyobrazić o ile bardziej frustrujące i kosztowne jest wleczenie się dziesiątkami kilometrów za powolną ciężarówką bez możliwości jej wyprzedzenia. Bo cóż go to obchodzi, to on ma mieć wygodnie.

Nie widzi też, że po wprowadzeniu w życie jego pomysłu jedna powolna ciężarówka będzie w stanie wygenerować kilometrowy korek, jednocześnie przemieniając autostradę w drogę jednopasmową - bo cały prawy pas będzie zajęty nie mogącymi jej wyprzedzić innymi ciężarówkami.

Co więcej, na tej "jednopasmowej" już autostradzie wystarczy jeden ślamazarny samochód osobowy, by zablokować także lewy pas - przecież jego też nikt nie może już wyprzedzić, bo prawy pas jest zablokowany, a z lewej jest pas dzielący jezdnie. A to zdenerwuje nie tylko pana senatora, ale wszystkich użytkowników drogi.

I proszę mi wierzyć, że to wcale nie byłaby rzadka sytuacja. Co chwilę na drodze mijamy wyładowane po brzegi tiry oraz Trabanciki sunące 50 km/h prowadzone przez naszych dziadków. A teraz wyobraźmy sobie, że ich nie mijamy...

Ale przede wszystkim będzie to świetne narzędzie do protestów. Nie tylko przeciwko temu pomysłowi. Oto bowiem dwa pojazdy (a nawet jeden) będą mogły, nie łamiąc żadnych przepisów, zablokować całą autostradę. Jestem pewien, że gdyby projekt ten wszedł w życie, to firmy transportowe właśnie tak by zareagowały - paraliżując wszystkie drogi.

Jeśli jazda samochodem jest dla pana Dowhana takim stresującym przeżyciem, dlaczego nie przesiądzie się do pociągu, albo do samolotu - tam żadna ciężarówka drogi mu nie zajedzie. A ten kierowca tira oraz inni ciężko i produktywnie pracujący Polacy, którzy, w przeciwieństwie do parlamentarzystów, wytwarzają pewne dobra i bogactwo, i tak zrzucają się na jego bilet w pierwszej klasie, czy on z niego korzysta czy nie. A na nerwy - relanium.